Zdrowe Wewnętrzne Dziecko

To cykl materiałów video dostępnych na platformie Publigo, który przeprowadzi Cię, krok po kroku – przez zawiłe procesy uporządkowania tego, cło zmieniło Twoją podświadomość już w dzieciństwie.

Jakie korzenie, takie owoce. Nie podobają Ci się owoce, zrób zmianę od korzenia (dzieciństwa)

Prawdopodobnie jedyny taki kurs online, który  łączy rozwój osobisty, duchowy i terapię. 

Jedyny, który w sposób holistyczny pracuje wielopoziomowo.

Transformacja na poziomie ciała, umysłu i duszy. 

Prawdziwie szczęśliwe życie zaczyna się od miłości do Siebie! Wewnętrzne dziecko – to Twoje korzenie, a jakie korzenie takie owoce!

Jeśli nie odpowiada Ci jakość Twojego życia (Twoje owoce) – wróć ze mną do dzieciństwa aby uzdrowić korzenie. 

GŁĘBOKA PRACA Z PODŚWIADOMOŚCIĄ 

Będziemy pracować na poziomach tak głębokich, że każde pogłębienie relacji z sobą przekłada się na więcej radości, spokoju, akceptacji Siebie, miłości i zrozumienia.

CZYM JEST WEWNĘTRZNE DZIECKO?

Praca z „wewnętrznym dzieckiem” to praca z archetypem (symbolem).Wewnętrznej dziecko symbolizuje tą część Twojej osobowości, przekonań i zachowań, które zostały ukształtowane w dzieciństwie, a które obecnie determinują to kim jesteś, jak żyjesz i jak widzisz świat.

Dla dziecka (zwłaszcza w pierwszym etapie życia) rodzic jest całym światem, dlatego to jak wyglądało dzieciństwo ma ogromny wpływ na dalsze życie i postrzeganie świata.Tutaj też formułuje się nasze widzenie siebie (samoocena), niezmiernie potrzebna do dobrej jakości życia zawodowego, kariery (ale nie tylko). 

DLA KOGO TEN WARSZTAT?

Od ponad 12 lat zajmuję się tematem wewnętrznego dziecka, cały proces przechodząc na Sobie. Wszystko czym się dzielę wynika z mojego wieloletniego doświadczenia.

Wielokrotnie uczestniczyłem w seminariach i warsztatach na ten temat.Wykonałem niezliczone godziny medytacji i procesów uzdrawiania i wybaczania (Sobie, rodzicom, bliskim). Wszystko po to aby żyć szczęśliwie i radośnie. Gdy zaczynałem swoją drogę rozwojową, postrzegałem siebie jako nic nie wartą ofiarę losu, “brzydkie kaczątko”. Byłem zły na siebie o wszystko, a zwłaszcza o brak sukcesów.Miałem pretensje do całego świata, byłem skłócony z rodzicami, a wściekłość na nich i żal sprawiał, że ciągle chorowałem. Uporządkowanie tej sfery życia zajęło mi ponad 12 lat (proces trwa nadal).Wybaczyłem ojcu, a po pewnym czasie zrozumiałem, że nie mam mu nic do wybaczania. Zrozumiałem, że jestem do niego bardzo podobny, a to było niezmiernie uwalniające. Wybaczyłem matce. Choć pozornie nie było czego, to po jakimś czasie uświadomiłem sobie i poczułem, że zrobiła ze mnie “rycerza mamusi”, i że przez patrzyłem na ojca „przez jej okulary”. Wtedy zrozumiałem, dlaczego czuję do niego żal. To nie był mój żal, to był żal i złość matki. To było uwalniające dla mnie doświadczenie. Wszystkie negatywne perturbacje i powikłania mógłbym mnożyć tu w nieskończoność. A owocem był brak wiary w siebie – a więc i działania, niechęć do ludzi, niemoc, żal i niezadowolenie z życia. Wszystko schowane pod płaszczykiem pseudopozytywności i nadmuchanej sztucznie pewności siebie.

Po drodze zrozumiałem, że dorosłość to nie to samo co dojrzałość. Nauczyłem się jasno wyrażać swoje zdanie i uczucia względem rodziców. Pozwoliłem sobie być sobą i nie spełniać ich oczekiwań. Innymi słowy dorosłem, a dokładniej mówiąc, dojrzałem. Odrzuciłem negatywne poglądy i zmieniłem postrzeganie samego siebie. Stopniowo powstając jak Feniks z popiołu. Nauczyłem się szacunku do siebie i nauczyłem się jak ten szacunek okazywać światu i jak dbać o to, aby mnie szanowano. Przez cały ten czas testowałem dziesiątki technik i form pracy, dziesiątki narzędzi. Korzystałem z klasycznych form psychoterapii, metod alternatywnych (parapsychologii) oraz sięgnąłem do duchowości.Jedne metody okazywały się bardziej skuteczne, inne mniej. Ale z każdej brałem coś dla siebie. Praca była długa, ale efekty są fantastyczne, choć wymagają pokory i cierpliwości. Zmieniłem myślenie na swój temat, uwierzyłem, że mogę i potrafię osiągać sukcesy. Wziąłem całkowitą odpowiedzialność za swoje życie i przestałem narzekać.

Cały proces zajął mi 12 lat – od “brzydkiego kaczątka” do “pięknego łabędzia”, a raczej “Orła” 

Teraz nie tylko zawarłem moje doświadczenia w kursie online ale prowadzę je w stylu inspiracji i współpracy z Tobą! Każdy film to kolejny zakres pracy z Twoim Wewnętrznym Dzieckiem! Wszystko online na platformie Publigo.